Z małym poślizgiem, ale jest :). Zapraszam na krótką relację z naszego dnia dziecka w Krakowie - na rynku i w ZOO.
Rozalka jak zwykle zafascynowana zwierzętami. Jak by mogła to by za flamingami ganiała...
... i trudno jej się dziwić bo faktyczne był piękne...
Oczywiście okazji na przejażdżkę nie można opuścić :)
Najpierw Rozalka goniła gołębia...
... a później gołąb ją.
P.S. Najbardziej fascynujące sytuacje zaskakują fotografa z znienacka. Oby każdy z nas miał taką energię będąc w wieku tego zacnego Tancerza :)
Rozalka jak zwykle zafascynowana zwierzętami. Jak by mogła to by za flamingami ganiała...
... i trudno jej się dziwić bo faktyczne był piękne...
Oczywiście okazji na przejażdżkę nie można opuścić :)
Najpierw Rozalka goniła gołębia...
... a później gołąb ją.
...ale wszystko skończyło się szczęśliwie.
P.S. Najbardziej fascynujące sytuacje zaskakują fotografa z znienacka. Oby każdy z nas miał taką energię będąc w wieku tego zacnego Tancerza :)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz